poniedziałek, 22 maja 2023

Świat na nowo, Barbara Wysoczańska


 

Cudowna powieść! Przypominająca o tym, że okrucieństwa wojny nigdy nie kończą się wraz z jej zakończeniem. Straszne doświadczenia długo są wciąż żywe, a rany trudno się goją. Autorka przybliża nam los przesiedleńców, ich bezsilność, rozpacz, strach… Czy możliwe było oswojenie nowej polsko-radziecko-niemieckiej rzeczywistości? Czy nadzieja na zbudowanie nowego życia, i powrót normalności miała szansę się ziścić?

Losy trójki głównych bohaterów - Lidii, Szczepana i Janka splatają się w Nowej Soli, niewielkiej miejscowości niedaleko Zielonej Góry. W tym poniemieckim miasteczku próbują odzyskać równowagę po gehennie II wojny światowej. Oderwani od korzeni, szaleńczo tęskniący za bliskimi i dawnym życiem wikłają się w trudne relacje i nierozwiązywalne konflikty.

Lidia jest córką sławnego profesora muzyki z Drohobycza, panną z dobrego domu. Wojna przekreśliła jej marzenia o studiach, Sowieci wyrzucili całą rodzinę z domu. Po ekstremalnie nieludzkiej podróży, osiada w nowym miejscu, podejmuje pracę w szpitalu – niestety rosyjskim. Bardzo pomaga jej Szczepan Andryszek, który od pierwszego spotkania czuje słabość do dziewczyny… A ma on wyjątkowe możliwości, ponieważ jako przedstawiciel Ministerstwa Ziem Odzyskanych obejmuje w miasteczku funkcję kierownika Urzędu Repatriacyjnego. Jest pełen dobrych chęci, werwy i zapału do pracy, ma świadomość metod pracy i represji stosowanych przez nową władzę, ale ma też ogromne marzenie, więc godzi się z tym, czego zmienić nie jest w stanie. Lidia, chcąc zapomnieć o strachu i samotności, marzy o banalnych , przyziemnych rzeczach – jedzeniu, domu, stabilizacji, dlatego godzi się na romans z Andryszkiem. Jednak jej myśli zajmuje ktoś inny – zrozpaczony, zapalczywy Janek, którym opiekuje się w szpitalu jako pielęgniarka.  Przyciąga ją do niego jakaś irracjonalna siła, nieokiełznana magia, a siła tej burzy zmysłów wręcz ją przeraża…

Jest to powieść o prawdziwym życiu, z bardzo realnymi problemami. Czasami jedna decyzja, podjęta pod wpływem chwili, zaważa na całej przyszłości. Nie można cofnąć czasu, trzeba dostosować się do zaistniałych warunków i próbować pogodzić z losem, jednocześnie usiłując żyć jak najlepiej. O czym jeszcze? O miłości bez wzajemności, zazdrości, desperacji, bezsilności wobec powojennych reperkusji…

Nie mogłam się od niej oderwać, a emocje wręcz we mnie kipiały – ogarniała mnie złość na panoszenie się czerwonoarmistów, na przypisywanie sobie przez nich zwycięstwa nad hitlerowcami, wypełniała mnie bezsilna rozpacz, kiedy wyobraziłam sobie, co przeżywali ludzie ograbieni z dobytku, pozbawieni dorobku, panicznie przerażeni mordami, gwałtami, udręczeni głodem… Ale wszystko ma swój czas, więc nadszedł też moment delikatnej nadziei i optymistycznego przekonania, że można zbudować świat na nowo.

czwartek, 11 maja 2023

Blizny, Marek Stelar



Intrygujący, wciągający kryminał, z misternie przemyślaną fabułą. Fałszywe tropy, mylące dowody wzmagają napięcie i nie pozwalają na typowanie rozwiązania.

Zaczyna się od odnalezienia trupa w schronie z lat czterdziestych, na budowie węzła Łękno. Zwłoki są zmumifikowane, zostały zawinięte w skruszałą już folię. Wiadomo tylko, że mężczyzna zginął gwałtowną śmiercią i był chorobliwie chudy…

Śledztwo ma prowadzić nadkomisarz Tomasz Rędzia i nowa pani prokurator. Szybko okazuje się, że tych dwoje się zna, chociaż dawno się nie widziało – chodzili do jednej klasy w siedemnastym LO w Szczecinie. Przewrotny los sprawia, że muszą wrócić do tych młodzieńczych lat i od nowa przeanalizować wydarzenia z 1994 roku, kiedy w czasie szkolnej wycieczki do Złocieńca zginęło dwóch uczniów i żołnierz z pobliskiej jednostki… Czy drążenie starych akt ma sens, czy przeczucie okaże się sensowne? Czy te sprawy w ogóle są powiązane?

Podoba mi się, że bohaterowie są tacy życiowi – czasami słabi, bezmyślni, irytujący, z pewnością nie czarno-biali… Popełniają błędy, próbując realizować ważne dla nich cele, ale i ponoszą konsekwencje każdej decyzji.

Akcja toczy się szybko, zaskakuje zwrotami, a zakończenie jest takie, jakie powinno być – aż wraca się do pierwszych stron, aby sprawdzić czy przez nieuwagę lub spadek koncentracji czegoś się nie przeoczyło…

poniedziałek, 8 maja 2023

Aktoreczka, Barbara Wysoczańska


 

Ileż pasji i emocji w tej powieści! Cóż z tego, że akcja toczy się w latach pięćdziesiątych, skoro poruszone w niej problemy są tak aktualne? Czuję przejmujący smutek z powodu krzywd, jakich doznaje główna bohaterka, bezsilną gorycz, która przychodzi wraz z przypomnieniem okrucieństw dokonanych przez nazistów i Sowietów w Polsce oraz gniew obudzony przemocą, szykanami i mobbingiem wobec kobiet.

Tytułowa aktoreczka to Lauren Evans, hollywoodzka gwiazda, którą kocha cała Ameryka. Pozornie jej życie wydaje się być usłane różami, lekkie, wygodne, składające się z samych przyjemności…. Ma ona jednak swoje tajemnice, przede wszystkim starannie ukrywa prawdziwą tożsamość. Pewnego dnia, zupełnie nieprzypadkowo, na jej drodze staje Konrad Rogowski, fotograf i mechanik, emigrant z Polski. Jego priorytetowym celem staje się zbliżenie do tej niezwykłej, bardzo popularnej, budzącej wręcz niezdrową fascynację kobiety. Co może łączyć byłego żołnierza AK z piękną aktorką u szczytu sławy? Wprawdzie oboje szukają spokoju, stabilizacji i bezpieczeństwa, próbując odnaleźć się w tętniącym gwarem, hałaśliwym, wielokulturowym Nowym Jorku… ale to znaczy bardzo niewiele, ponieważ tego pragnie każdy człowiek.

Konrad ucieka z Polski w poszukiwaniu lepszego życia i spełnienia bardzo ważnego marzenia, a właściwie odnalezienia sprawiedliwości. Nie tylko uparcie zabiega o opublikowanie zdjęć wykonanych w czasie wojny, obrazujących bestialstwo wobec ludności cywilnej, pragnie również odnaleźć oficera SS odpowiedzialnego za śmierć jego żony. Pięć lat po wojnie nadal nie może pogodzić się z tym, że politycy, w imię kruchego pokoju, nie chcą uczciwie rozliczyć zbrodniarzy z ich okrucieństw.

Tytuł, będący zdrobnieniem, ma tutaj duże znaczenie. Wyraża negatywny, wręcz pogardliwy i lekceważący stosunek wielu osób  do tego zawodu i kobiet w ogóle. Główna bohaterka jest postrzegana jako zmanierowana damulka, rozkapryszona i pusta lalka. Prawie nikt się nie zastanawia jak jest naprawdę, przyjmując za pewnik pewną pozę i odgrywaną rolę - nie tylko na ekranie… a przecież każdy kocha, cierpi, nienawidzi, ma nadzieję lub tonie w rozpaczy… Lauren jest bardzo bliska mojemu wyobrażeniu o Marilyn Monroe, jej życie wydaje mi się równie pogmatwane i pełne zaskakujących zwrotów.

Polecam tę porywającą powieść – pełną dramatycznych wyborów, szczerych emocji, gorzkich refleksji o ludzkiej naturze i historii, ale budzącą nadzieję na to, że zawsze może być lepiej i na to, że nawet szalona miłość może mieć szczęśliwe zakończenie.

wtorek, 25 kwietnia 2023

Listy do gestapo, Maria Paszyńska

 

       


         Powieść budzi wiele emocji – dobrych i złych… Nie można pozostać obojętnym wobec historii opowiedzianej przez autorkę.

Dla mnie prawda o ludzkiej naturze, moralnych dylematach i trudnych wyborach jest w niej istotniejsza niż historyczne tło. Czasami niedomówienia, tajemnice, lęk przed prawdą potrafią zmienić życie w piekło. To właśnie spotkało Zuzannę, która poznawszy genialnego skrzypka Tadeusza, mogła posmakować dziewczęcego zauroczenia, a z czasem - pełnej namiętności i pasji miłości. Niestety skomplikowana wojenna rzeczywistość oszałamiającą bliskość zamieniła w rozpacz, niepokój i rozdzierający ból. Ten czas, pełen bohaterskich działań, najniższych pobudek, pochopnych wniosków stał się dla wielu sprawdzianem człowieczeństwa, patriotyzmu, lojalności.

Zuzanna bardzo chciałaby zrozumieć motywy innych, a zarazem wytłumaczyć własne postępowanie, dlatego pisze długi list do Tadeusza. Powieść jest właściwie pamiętnikiem – bolesnym rozrachunkiem ze wszystkim, co ją spotkało. Ta kobieca perspektywa jest niezwykle szczera, ale też pełna żalu…

DUET (NIE)IDEALNY, Joanna Łapińska


 

Zabawna, lekka, sympatyczna komedia o miłości, w której każdy czytelnik może znaleźć odrobinę siebie. Doskonały pomysł na spadek nastroju, ponury wieczór lub odpoczynek od codziennych obowiązków. Wszyscy potrzebujemy czasami przenieść się do świata, w którym można spodziewać się szczęśliwego zakończenia…

Daniela jest ambitną pracownicą działu analiz w firmie „Wszystkie Świeczuszki Świata”, konkretną, pełną poświęcenia, angażującą się w każde przedsięwzięcie. Tworzenie zestawień w exelu wydaje jej się prostsze niż relacje z mężczyznami – właśnie zakończyła trzyletni związek z niewiernym Czarkiem.

Martin – kierujący działem  sprzedaży - nie cierpi Danieli, uważa ją za lizuskę i sztywną pąńcię, która ma za duży wpływ na szefa. Na myśl o niej czuje wręcz żądzę mordu i dostaje reakcji alergicznych. On również przechodzi kryzys w związku, jest w trakcie rozwodu z Anitą, którą przyłapał na zdradzie.

Ta dwójka spędza w pracy mnóstwo czasu, ale tak naprawdę zupełnie się nie zna. Wprawdzie widują się codziennie, ale tak jak w życiu, te relacje są powierzchowne, a nawet skupiające się na wyłapywaniu wad i potknięć tej drugiej osoby, co potęguje nieporozumienia i konflikty. Powoli jednak coś zaczyna się zmieniać, atmosfera między nimi staje się gęstsza, ale w zupełnie innym wymiarze. Czy przemądrzała analityczka odważy się wdać w biurowy romans  z przesadnie ekspresyjnym a zarazem lekko chaotycznym zielonookim „panem Pe”? Wszystko ma szansę się wyjaśnić w czasie wyjazdu na branżowe targi do Kielc. Z założenia ma to być integracja i wzmocnienie zespołu, poznanie jego mocnych i słabych stron i rzeczywiście ten obcy grunt wiele obnaży, bo w pięknym hotelu z widokiem na Góry Świętokrzyskie będzie się sporo działo…

Powieść napisana jest z humorem i tak lekko, że nawet dramatyczne sytuacje wydają się błahostkami i znajdują pozytywne rozwiązanie. Podnosi na duchu, udowadniając, że po ciężkich chwilach przychodzą jaśniejsze dni, takie najpiękniejsze – wypełnione fascynacją, miłością i szczęściem.


wtorek, 18 kwietnia 2023

Złodziejka listów, Anna Rybakiewicz




Historia wielkiej miłości, która rodzi się w okrutnych czasach i budzi tak duże emocje, że właściwie nie można jej odłożyć. Głęboko zapada w pamięć, uczy pokory i docenienia tego, co mamy…

Astrid Rosenthal poznajemy w lipcu 1941 roku w Łomży, w momencie kiedy represje wobec Żydów w zastraszającym tempie się nasilają. Dziewczyna buntuje się, nie chce nosić naszytej gwiazdy Dawida na piersiach i plecach, wstydzi się takiego oznaczania. A to tylko początek zmian, warunki życia jej rodziny, sąsiadów nieustannie się pogarszają, ludzie znikają, spokój, stabilizacja pozostają jedynie wspomnieniem. Rodzice w akcie rozpaczy decydują się na zorganizowanie córce ucieczki z getta, przekonują ją koniecznością znalezienia w stolicy mieszkania, w którym mogliby się wszyscy ukryć. Astrid wyrusza w ryzykowną podróż tak, jakby szła na niedzielny spacer, zabiera ze sobą jedynie trochę pieniędzy i „Cierpienia młodego Wertera” w oryginale, które otrzymała w prezencie z okazji osiemnastych urodzin.

Tuż po dotarciu do Warszawy na jej drodze staje przystojny oficer SS, z którym zaczyna rozmawiać, udając pewność siebie, próbując wyglądać naturalnie i swobodnie. Ta zrodzona z przypadku chwila okazuje się brzemienną w skutki – porywcze serce od pokoleń było cechą dziedziczną u Rosenthalów, więc i teraz Astrid obdarza gorącym uczuciem mężczyznę, który okazał jej zainteresowanie i potraktował z szacunkiem. Zafascynowani sobą od początku, nie mogą przestać rozmawiać o literaturze, muzyce, teatrze. Spotkaniu towarzyszy zarówno przerażenie, jak i przyjemne uniesienie, nie kończy się ono jednak szczęśliwie...

Próbuję wyobrazić sobie mężczyznę, który pomimo niemieckiego munduru był w stanie tak oczarować  kobietę. Ogromne znaczenie z pewnością odegrał tu młody wiek Astrid, jej fascynacja romansami, literackim światem. Dziewczyna nie może zapomnieć o Walterze, a ma przecież świadomość tego, co ich dzieli. Część jej duszy jest bardzo ciekawa  mężczyzny, ale rozsądek ciągle przypomina o niebezpieczeństwie, decyduje się więc na kontakt jedynie w formie listów i to pisanych jednostronnie, bo przez nią…

Powieść jest piękną lekcją historii. Opowiedzianą z perspektywy niezwykłej kobiety – o wyjątkowej wyobraźni, wrażliwej duszy, fascynującej urodzie. Nie zdradzę jej losów, jednak muszę wspomnieć o tym, że w życiu liczy się szczęście, edukacja, dobrzy ludzie, których spotykamy na swej drodze, ale przede wszystkim ogromna wewnętrzna siła, jaką buduje w nas miłość rodziców.

Autorka niezwykle subtelnie prowadzi nas przez wojenną zawieruchę. Opisuje tę straszną rzeczywistość w tak wyjątkowy sposób, że pozwala oswajać przerażające fakty, okrucieństwo, niezmierzone tragedie. Jednocześnie jej powieści niosą nadzieję i udowadniają, że świat nigdy nie jest bezwzględnie zły, nawet w najgorszych czasach.


środa, 5 kwietnia 2023

Niedopasowany, Karol Husak


 

       Mądra powieść o dorastaniu, miłości, zagubieniu, poszukiwaniu szczęścia. Poznajemy w niej historię pięcioosobowej rodziny, która przeżywa kryzys związany z dorastaniem Pawła – tytułowego Niedopasowanego… Ten moment staje się punktem wyjścia do refleksji o tym, co w życiu ważne i o szansach na naprawę błędów…

         Gdy nastolatek ucieka z domu, rodzice zaczynają się zastanawiać nad prawdziwymi przyczynami takiej decyzji. Wspominają, analizują, próbują spojrzeć na sytuację z różnych perspektyw. Czują się rozżaleni, przerażeni i rozgoryczeni – przecież mieszkają w pięknym domu, nie brakuje im pieniędzy, starali się być cierpliwi i wyrozumiali… Co poszło nie tak? Jak sobie radzi ich syn? Czy nic mu nie grozi?

Paweł był zawsze grzecznym dzieckiem, rozsądnym, opiekuńczym, odpowiedzialnym, potrafił zająć się młodszym rodzeństwem, nie sprawiał problemów. Jednak powoli chłopiec zaczął się oddalać, spłycać kontakt z rodzicami, w zamian stając się aktywnym poza domem – cały zaangażował się w muzykę, a nawet zaczął grać w zespole rockowym. Niestety zdarzały mu się wagary, czas spędzał w sklepie muzycznym, ponieważ to właśnie gra na gitarze stała się jego największą pasją. Wraz z wiekiem coraz częściej czuje się samotny, wyobcowany, często popada w melancholijny nastrój. Jednocześnie powoli nabiera pewności siebie, ma odwagę być inny od kolegów, wyrażać odmienne zdanie, iść pod prąd, wyróżniać się strojem i zainteresowaniami. Ta konsekwencja w szlifowaniu talentu i ogromny entuzjazm dla muzyki u jednych budzi zazdrość, u innych podziw. Odczuwa mnóstwo sprzecznych emocji – czuje się artystą, marzy o usamodzielnieniu, czuje, że rodzice stoją mu na drodze, że w ogóle go nie rozumieją. Ma wrażenie, że nigdzie nie pasuje - trudno mu porozumieć się z dorosłymi, ale z rówieśnikami również nie może się dogadać… Nie zgadza się z zarzutami mamy, która uważa, że jest przekorny, nieodpowiedzialny, że wystawia jej cierpliwość na próbę.

Lektura tej powieści przyniesie korzyści wszystkim – rodzicom przypomni jak trudno odnaleźć się nastolatkowi w pozornie ustabilizowanym świecie, a młodzi ludzie będą mieli szansę spojrzeć na wszystko z perspektywy dorosłych. Okazuje się, że nikomu nie jest łatwo i nikim nie kierują złe intencje, co jest oczyszczającym spostrzeżeniem. Po prostu pierwsi boją się o dziecko, marzą o zapewnieniu mu dobrego startu, a drudzy muszą poznać samych siebie i konsekwencje podejmowanych decyzji.

Autor każdą sytuację nakreśla w konkretny, wręcz sprawozdawczy sposób. Siła przekazu tkwi w prostocie, dzięki czemu czytelnik koncentruje się na tym, co ważne, sam formułuje wnioski i dokonuje ocen.

środa, 29 marca 2023

Czterdzieści dusz, Piotr Borlik


 

Powieść porusza kontrowersyjny problem – ciemnej strony Kościoła. Z tego powodu kwalifikuję ją jako celowaną do dorosłego, dojrzałego czytelnika, który zrozumie, że patologie dotykają różnych środowisk, a występują szczególnie tam, gdzie zależności, szczeble hierarchii i szerokie wpływy dają możliwości wykorzystania władzy i pozycji.

W jednym z najbardziej religijnych regionów w Polsce, w starym klasztorze, będącym miejscem resocjalizacji dla czterdziestu księży - pensjonariuszy, dochodzi do brutalnego morderstwa. Ze szczególnym okrucieństwem zostaje zabity ojciec dyrektor, a ze względu na specyfikę miejsca, podejrzani są właściwie wszyscy mieszkańcy, szczególnie, że każdy z nich mógł mieć motyw i sposobność. Dlaczego zginął ksiądz Krzysztof – człowiek dobry, mentor i opiekun, który nikogo nie skreślał, a wręcz przeciwnie, każdemu dawał szansę i z wyrozumiałością podchodził do wszelkich słabości?

Tego próbuje dowiedzieć się Sara Bednarek, starsza aspirantka, która jednocześnie zostaje zaskoczona zaproszeniem do kurii, oddelegowaniem do wyjaśnienia specyficznego przestępstwa i awansem. Jej szef, nadinspektor Leon Bugajski, uważa, że idealnie sprawdzi się w tym zadaniu. Docenia jej szeroką wiedzę, kompetentność, skuteczność i co istotne w przypadku tej konkretnej sprawy – głęboką wiarą, z którą się nie kryje. Jednak czy pozostawienie jedynej kobiety samej pośród zepsutych i zdegenerowanych mężczyzn to na pewno dobry pomysł? Czy jej fachowa wiedza, zdolność dedukcji, szacunek wobec przełożonych będą miały szansę wygrać z ograniczeniami, wymuszonymi przez potrzebę ochrony dobrego imienia Kościoła? Sara początkowo czuje ekscytację, ale szybko zaczyna zastanawiać się nad tym, czy spotkała ją życiowa szansa, czy też zastawiono na nią perfidną pułapkę… Prawnik, związany z kurią i arcybiskupem zdecydowanie sprzeciwia się udziałowi Sary w śledztwie. Przeszkadza mu nie tylko fakt, że jest kobietą,  zarzuca jej również młodość, porywczość i bezczelność. Na szczęście sam arcybiskup Żywiecki okazuje się trzeźwo myślącym i pozbawionym uprzedzeń człowiekiem…

Powieść stanowi doskonały pretekst do dyskusji o tajemnicach, skandalach, grzechach księży, ale także sposobach wybrnięcia z  niekorzystnej passy w mediach, poprawę PR-u. Trzeba pogodzić się z tym, że są to tylko ludzie, którzy nie zawsze przynoszą Kościołowi chlubę, a na dłuższą metę zamiatanie paskudnych spraw pod dywan, przemilczenia, zasłanianie się klauzulą poufności przynoszą tylko szkodę.

Książka zaskoczyła mnie jeszcze z innego powodu – niedawno przeczytałam „Incydent” i z zachwytem stwierdzam, że są to bardzo różne powieści. Piotr Borlik ujmuje profesjonalizmem w prowadzeniu fabuły, jak nikt inny potrafi czytelnika jednocześnie wciągnąć w akcję… i zmylić w próbach typowania mordercy.

wtorek, 21 marca 2023

Wieża strachu, Przemysław Borkowski


 

    Fascynujący thriller, który zmusi czytelnika do smutnej refleksji, że często nie doceniamy tego, co mamy, ale jednocześnie natchnie nadzieją, że nigdy nie jest za późno, aby żyć po swojemu i na własny rachunek.

Prokurator Gabriela Seredyńska, jako osoba dokładna i logicznie myśląca, ma ogromną szansę rozwikłać zagadkę skomplikowanego morderstwa w apartamentowcu na trzydziestym piętrze.  Tym razem jej sumienność i opanowanie mogą nie wystarczyć, bo kontrolowanie przebiegu śledztwa, w którym nic nie jest takie, na jakie wygląda, a trupy się mnożą, okazuje się frustrujące. Nic tu nie jest pewne – ani tożsamość ofiar, ani przyczyny zgonu, a już tym bardziej motywy… Brakuje śladów walki czy awantury, obrażeń widocznych na pierwszy rzut oka oraz świadków. Co takiego złego wydarzyło się w małżeństwie ambitnej prawniczki i rokującego malarza, a dokładniej w ich drogim, budzącym zachwyt i zazdrość mieszkaniu?

Niepohamowana wyobraźnia autora jest dla mnie ogromnym zaskoczeniem. Wyraźnie czuję też, że pociąga go mroczna strona ludzkiej psychiki – czasami, uciekając od rzeczywistych problemów, zatracamy się w szaleństwie, a już na pewno miłość od nienawiści, bliskiej obłędowi, dzieli tylko jeden krok.

Powieść czyta się doskonale, z niecierpliwością śledzi postępujące dochodzenie, łączy fakty, nie będąc jednak pewnym do końca formułujących się wniosków…


środa, 15 marca 2023

Śmierć w Żelazowej Woli, Tomasz Sobieraj


 

Komedia kryminalna nie tylko dla melomanów! Powieść spodoba się czytelnikom lubiącym połączenie fascynującej zagadki, ciekawych postaci z żartobliwym spojrzeniem na obyczajowość małego miasteczka.

Żelazowa Wola jest odwiedzana przez wielu turystów i miłośników muzyki z kraju i z zagranicy. Tu przyszedł na świat Fryderyk Chopin, tu też znajduje się park i muzeum, w którym odbywają się cykliczne koncerty. Właśnie w tym niezwykłym, wręcz magicznym miejscu, dochodzi do morderstwa – ginie Jaś Drewnicki – młody, ambitny artysta – wschodząca gwiazda polskiej pianistyki, grający tego dnia recital Chopinowski. Jego ciało znajduje pracownik ochrony parku Emil Marchewka. Kto mógł targnąć się na życie spokojnego muzyka u progu kariery? I dlaczego w jego ręku znaleziono karteczkę z zaszyfrowaną wiadomością, a za pasem broń?

Rozwikłania motywów zbrodni podejmuje się z pozoru niedbały aspirant Ireneusz Fatalny. Ma jednak konkurencję, ponieważ dociec prawdy próbuje również ochroniarz Marchewka, któremu pomaga inteligentna, mająca niesamowitą smykałkę do rozwiązywania zagadek, bibliotekarka Kasia… Intryga się komplikuje, a ślepe uliczki, nieprzewidziane przeszkody  skutecznie utrudniają wykrycie sprawcy morderstwa.

Powieść napisana lekko, zabawnie, z dużą dozą ironicznego podejścia do rzeczywistości. Jej niewątpliwym atutem jest wplecenie w akcję drobiazgów ze świata muzyki – ciekawa jestem czy rzeczywiście apartamenty hotelowe w Żelazowej Woli perfumowane są zapachem fiołków, które to były ulubionymi kwiatami wielkiego Fryderyka, i czy odnajdzie się kiedyś siedemnasty polonez jego autorstwa…

czwartek, 9 marca 2023

Apartament, Izabela Janiszewska


 


         Powieść uświadamia nam, że zło czai się wszędzie, a psychopaci żyją tuż obok. Nigdy do końca nie będziemy pewni, kto z naszego otoczenia nakłada maskę, kto jest bliski paranoi, a kto wywrze na nas toksyczny wpływ…

         Nina i Tomasz są szczęśliwym małżeństwem. Wyjeżdżają w Karkonosze, w przepiękne miejsce nad zalewem Modrzewiówka, aby pobyć razem, odpocząć od pracy i codziennych obowiązków, nacieszyć się sobą. Hotel okazuje się wspaniałym miejscem, a apartament master suite spełnia wszystkie oczekiwania…

Niestety już na drugi dzień po przyjeździe, okazuje się, że kobieta znika i co gorsze – nikt jej nie widział… Tomasz w panice rozpoczyna poszukiwania, wypytuje z determinacją obsługę hotelu, miota się, próbując odgadnąć, co jest przyczyną zniknięcia żony – nieszczęśliwy wypadek, porwanie czy może tuszowanie jakiegoś przestępstwa? Zupełnie nie pamięta, co wydarzyło się w apartamencie! Odnosi wrażenie, że wszyscy knują przeciwko niemu, czuje się coraz bardziej osaczony. Towarzyszy mu i doradza poznany w hotelowym barze mężczyzna, który jest wprawdzie męcząco egocentryczny i arogancki, ale którego pewność siebie jest jednocześnie wsparciem i motywatorem działania. Tomasz jest zdeterminowany, nikomu nie ufa i ostatecznie zgłasza zaginięcie żony na policję…

Lekturze powieści towarzyszy trochę upiorna, lepka atmosfera niepokoju. Osnuwa ona czytelnika, sprawia, że skórę oblepia pot, a na  ciele pojawia się gęsia skórka. Opisy gwiżdżącego za oknami wiatru, szalejącego deszczu potęgują napięcie… A zakończenie – wbija w fotel! Długo nie zapomnicie o tej historii!


Niwa, Kasia Bulicz-Kasprz

Powieść o tęsknocie tak wielkiej, że nie do pokonania – za miłością, za wolnością, za bogactwem, za bliskością – wbrew zdrowemu rozsądkowi...